wawa pol na pol3

Miasto jak wąż. Warszawa

Warszawa. 700 lat. 1,7 miliona ludzi. 6 tysięcy ulic i placów. 10 tysięcy zabytkowych budynków. W Warszawie jest o czym opowiadać i co pokazywać. To miasto niezwykłe, które przeżyło własną śmierć podczas ostatniej wojny. Choć stare, zbudowane niemal od nowa 70 lat temu. Jest jak wąż, który zrzuca skórę – wciąż przybiera nową, choć nie zawsze piękniejszą. Inną. Przebudowuje się, rozbudowuje, wyburza, buduje nowe.

Jest tylko jedno miejsce, które nie podlega tym procesom – zespół Staromiejski z Traktem Królewskim, choć i tu zdarzają się zmiany. Najczęściej to te miejsca pokazujemy turystom i przyjezdnym, tu też najchętniej chodzimy na spacery. A przecież oprócz tej pocztówkowej i niewątpliwie pięknej barokowo-klasycystycznej Warszawy mamy też wiele innych skarbów, o których albo nie wiemy, albo zapominamy, a może czasem po prostu zwykle ich nie doceniamy. Warszawa to także powściągliwy, ale dostojny modernizm z czasu przedwojennej prosperity, którego pojedyncze okazy a nawet całe kwartały znajdują się na Mokotowie, Ochocie, Żoliborzu, Pradze i w Śródmieściu. To miasto socrealizmu, który choć teoretycznie „socjalistyczny w treści” to przede wszystkim „narodowy w formie”, bo zawiera w sobie przegląd niemal całego dorobku polskiej architektury – renesansu, baroku, klasycyzmu, a nawet burżuazyjnego historyzmu. Styl, który zagościł w prawie wszystkich warszawskich dzielnicach, łącznie z odległymi od centrum Ursynowem i Bielanami. Warszawa to „źle urodzony” modernizm PRL’u, o który coraz częściej upominają się społecznicy i znawcy architektury. Choć wciąż budzi kontrowersje i jest najbardziej zagrożony wyburzeniami, mało kto wyobraża sobie bez niego Warszawę jako nieodłączny element jej tożsamości. To miasto pełne zieleni – skwerów, parków i historycznych ogrodów ze starymi pałacami. Wreszcie Warszawa to rosnące jak grzyby po deszczu korporacyjne biurowce, pretensjonalne apartamentowce i drapiące chmury wieżowce, które cała Polska ogląda w popularnych serialach telewizyjnych.

Wybuchowa mieszanka, jednych przyprawiających o ból głowy, dla innych będąca źródłem inspiracji i energii. Obok Warszawy nie da się przejść obojętnie, ale żeby ją poznać i wyrobić sobie o niej zdanie warto ją zwiedzić z dobrym przewodnikiem – mamy nadzieję, że wybór padnie na nas!


Dodaj komentarz