Ulica Targowa na Pradze

Praga – centrum czy przedmieście wielkiego miasta?

Historia rozwoju Warszawy i Pragi jest niemalże ewenementem na skalę całej Polski. Położona nad Wisłą Warszawa nigdy nie rozwijała się symetrycznie po obu stronach rzeki jak większość dużych miast. Nie wykorzystywała też w pełni walorów rzeki, a jej nadbrzeża przez długi czas należały do najbiedniejszych i najniebezpieczniejszych rejonów miasta. Ludność Warszawy skupiała się na jej lewym brzegu, natomiast strona praska funkcjonowała w dużej mierze samoistnie.


Nazwa dzielnicy pochodzi od „prażenia”, czyli procesu wypalania puszczy pod zasiewy. Osadnictwo na prawym brzegu datuje się już na wiek XI, natomiast rozwój jurydyk miejskich następował od XIV do XVI wieku. W 1648 roku król Władysław IV nadał Pradze (rejon dzisiejszej ulicy Ząbkowskiej i ZOO) prawa miejskie. Jej centrum znajdowało się w okolicach dzisiejszego Parku Praskiego, o czym przypomina dziś ulica Ratuszowa, przy której mieścił się magistrat. Sama Praga składała się z trzech jurydyk: Pragi, Skaryszewa-Kamiona i Golędzinowa. Miasto posiadało dwa rynki – Stary i Nowy , jedenaście ulic, dziesięć spichlerzy i kilka dworków szlacheckich. Opisując Pragę w 1643 roku Adam Jarzębski napisał, że są tam wielkie ulice, słodownie, karczmy, browary, składy kupieckie, duża żupa solna i cegielnia. W Skaryszewie był wówczas olbrzymi rynek, nowy kościół i wiele spichlerzy magazynujących zboże spławiane do Gdańska.

 

Istotne znaczenie w dziejach Pragi miało usypanie Wałów Lubomirskiego w 1770 roku. Przebiegały one wzdłuż dzisiejszej trasy Starzyńskiego i dalej wzdłuż ulic Targowej, Zamoyskiego i Lubelskiej. Praga jako samodzielne miasto nie istniało jednak długo, ponieważ już w 1791 r. na mocy Konstytucji 3 Maja, likwidującej wszelkie jurydyki, włączono ją w obręb Warszawy.
Wydawałoby się, że status stołeczny popchnie Pragę w okres rozkwitu i dynamicznego rozwoju. Tak się jednak nie stało, a większość funduszy miasta inwestowano po lewej stronie rzeki. Główne dochody zarządu praskiego pochodziły ze 123 szynków istniejących wówczas na prawym brzegu. Sama Praga wielokrotnie była niszczona, palona i nawiedzana przez epidemie. Duży odsetek jej ludności został wymordowany (ostatnie bitwy Powstania Kościuszkowskiego, Rzeź Pragi), pozostali uciekli. Upadek pogłębiło wybudowanie fortyfikacji napoleońskich na początku XIX wieku.
W okresie Królestwa Kongresowego czyniono pewne starania w celu podniesienia rangi Pragi i poprawy warunków życia jej mieszkańców. Tworzono plany regulacyjne, jednakże nie doczekały się one realizacji, nie licząc uregulowania i wybrukowania głównych traktów. O niewielkim znaczeniu tej części Warszawy świadczyć może liczba mieszkańców – podczas gdy lewobrzeżna Warszawa liczyła w 1830 r. około 140 tysięcy osób, Pragę zamieszkiwało tylko około 5 tysięcy.

 

Kolejne nieszczęścia spadły na Prażan po powstaniu listopadowym, kiedy wybuchła epidemia cholery. Aby zachęcić mieszkańców do odbudowy dzielnicy, zezwolono na budowanie drewnianych domów – w ten sposób powstała prawie całkowicie drewniana zabudowa wzdłuż ulicy Ząbkowskiej. Coraz większy odsetek mieszkańców stanowiła ludność żydowska. Sama Praga rozwijała się przede wszystkim dzięki handlowi. Pozostałości po tych tradycjach nosi ulica Targowa, szeroko rozplanowana właśnie na potrzeby targowisk.
Poprawa sytuacji nastąpiła w drugiej połowie XIX wieku. Najważniejszym impulsem rozwoju było wybudowanie kolei łączącej Warszawę z Cesarstwem Rosyjskim. I tak w 1862 roku powstał Dworzec Petersburski (dzisiejszy Dworzec Wileński), a niespełna pięć lat później – Dworzec Terespolski (obecnie Dworzec Wschodni).

 

Otwarcie dworców wiązało się z koniecznością uporządkowania Pragi, ponieważ z uwagi na inny rozstaw szyn każdy podróżny udający się ze wschodu na zachód musiał przesiąść się właśnie w tej części Warszawy. W latach 60. XIX wieku powstały takie inwestycje jak szeroka ulica Aleksandrowska (obecnie aleja Solidarności), Szpital Praski,  czy cerkiew pod wezwaniem Marii Magdaleny. Oddanie do użytku kolei obwodowej dodatkowo podniosło atrakcyjność Pragi, co stało się impulsem do rozwoju przemysłu.

 

Nadal jednak dominowała zabudowa drewniana, brakowało wodociągów, kanalizacji czy oświetlenia, przez co panowały tam ciężkie warunki mieszkaniowe. Zapóźnienie gospodarcze doskwierało Pradze i wywierało na niej piętno. Sytuację pogorszyły wydarzenia z pierwszej połowy XX wieku – podczas I wojny światowej spalono dwa główne filary Pragi, czyli Dworce Petersburski i Terespolski. Zniszczono również mosty na Wiśle i magazyny wojskowe. Podczas gdy na lewym brzegu prowadzono wiele inwestycji, prawy nie mógł w pełni wykorzystać swoich atutów. W latach 20. i 30. XX wieku powstały  tu Ogród Zoologiczny, lunapark, plaże kąpielowe, piękniał także Park Skaryszewski,nadal jednak brakowało instytucji kultury.

 

Pozostałości wieloletnich zaniedbań widać na Pradze do dzisiaj. W świadomości wielu warszawiaków nadal jest tą gorszą i biedniejszą stroną miasta. Mimo, iż prawobrzeżna Warszawa w znacznie mniejszym stopniu ucierpiała podczas II wojny światowej, zabudowa centrum Pragi w kolejnych latach uległa znacznej degradacji. Skoncentrowano się na budowie osiedli z wielkiej płyty mogących pomieścić setki mieszkańców zamiast na podnoszeniu standardu starych kamienic.

 

Dopiero koniec XX wieku przyniósł pewne zainteresowanie i ożywienie. Zaczęto doceniać historyczną tkankę miejską, zmodernizowano niektóre cenne obiekty, uzupełniono zabudowę plombami. Wiele rejonów Pragi zostało objętych programami rewitalizacji, czego rezultaty możemy oglądać już dziś. Są to choćby ulica Ząbkowska czy SOHO Factory, a już niebawem teren Konesera. W trakcie rewitalizacji lub w fazie projektu są także Port Praski i Targówek Fabryczny. Z drugiej strony dziwi fakt, że tereny w tak dobrej lokalizacji do tej pory są niezagospodarowane.

 

Szczęśliwie Praga ulega ostatnio pozytywnym przemianom, czego dowodem może być obecność wielu artystów i turystów poszukujących tu ducha dawnej Warszawy. Ta część stolicy niewątpliwie ma bardzo duży potencjał, lecz wymaga przy tym wielu kompleksowych działań, by nadgonić stracone lata, a zarazem zachować swój dawny charakter.

 


Dodaj komentarz